wtorek, 27 grudnia 2011 20:51

Chińczycy mordują nosorożce

Napisane przez  Andrzej Wilowski

Organizacje zajmujące się ochroną ginących gatunków zwierząt w Afryce podały oficjalnie, że z dniem 10 listopada 2011 roku z listy zwierząt żyjących na naszej planecie skreślono nosorożca czarnego. Od początku roku zniknęło z niej już dziesięć innych gatunków. Nie tak dawno Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że liczba mieszkańców Ziemi przekroczyła siedem miliardów. Kilka państw toczyło spór o to, gdzie urodził się siedmiomiliardowy obywatel planety. O to, kto zamordował ostatniego nosorożca czarnego, nikt sporu nie toczy, mówi się tylko, że wszystkiemu winni są Chińczycy.

Zagrożeniem dla wielu gatunków nosorożców nie jest degradacja środowiska. Do ich zagłady nie przyczynia się głód w Afryce, ich mięso nie jest przysmakiem Afrykańczyków. Polują na nie wyłącznie kłusownicy dla pozyskania cennego rogu, którego kilogram kosztuje kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Najcenniejszy był właśnie róg nosorożca czarnego: w Chinach kilogram kosztował 60 tysięcy dolarów. Sproszkowane poroże tego zwierzęcia jest w Azji uznawane za nadzwyczajny lek, wspomagający potencję, leczący wszelkie choroby, nawet raka.

Czy rzadkość występowania wpływa na drogocenność? Wszak równie cenionym, choć znacznie tańszym specyfikiem jest w mniemaniu Azjatów sproszkowany róg jelenia białego, wartością zbliżony do złota. Na jelenich rogach robią interes syberyjscy myśliwi.

O niezwykłej uzdrawiającej mocy lekarstw sporządzonych ze sproszkowanych rogów rzadkich zwierząt donoszą chińskie traktaty od czasów pierwszego cesarstwa do epoki komunizmu. Powtarzają to z takim przekonaniem, że zainteresował się sprawą świat medycyny zachodniej. Podstawowym składnikiem rogów zarówno jelenia, jak i nosorożca, jest kreatyna, białko będące podstawowym budulcem kości. Badania przyniosły rozczarowanie, ale i zaskoczenie: prawie tyle samo kreatyny, co róg nosorożca czarnego, zawierają nasze paznokcie. Nie odnaleziono jednak żadnej nieznanej biologom substancji. Wiara w uzdrawiającą moc sproszkowanych rogów opiera się więc na myśleniu magicznym.

My, racjonalni i sceptyczni Europejczycy, nie ulegamy magii, z wyjątkiem tej chińskiej. Na szczycie kryzysowym Eurolandu rozważano możliwość pomocy finansowej z Państwa Środka. Tym razem miałaby zadziałać magia chińskiego kapitału.

Zostaw Komentarz

Wypełnij wszystkie pola oznaczone gwiazdką (*).

  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria

Facebook

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel.+48 61 866 78 58; +48 501 180 575, +48 515 079 888, redakcja@merkuriusz.com.pl