czwartek, 27 czerwiec 2019 23:03

O współpracy międzynarodowej w 100-lecie wyższego szkolnictwa technicznego w Poznaniu

Z prorektorem Politechniki Poznańskiej profesorem Teofilem Jesionowskim rozmawia Maja Netter

Zacznijmy ogólnie. Jaka jest polityka polskich uczelni odnośnie współpracy międzynarodowej przede wszystkim chodzi o Politechnikę Poznańską. Wieloletnie uczelniane programy, dwustronne umowy prowadzone z kilkudziesięcioma uczelniami i instytucjami akademickimi w różnych krajach Europy i świata. Co to znaczy dla studentów?

Strategią Politechniki Poznańskiej jest włączanie studentów zagranicznych do procesu edukacji, głównie celem podnoszenia poziomu nauczania i kompetencji absolwentów. Nie zależy nam na kształceniu studentów zagranicznych w sensie li stricte komercyjnym, ale przede wszystkim celem nadrzędnym jest umożliwienie studentom polskim kształcenia w międzynarodowym środowiska zdobywania kompetencji międzykulturowych poprzez poznawanie innych obyczajów, kultur, religii, dzięki którym będzie im łatwiej pracować w międzynarodowych grupach czy zespołach. 

I w jaki sposób to się dzieje?

Nasi studenci studiują coraz częściej w języku angielskim, oferujemy sześć kierunków na poziomie inżynierskim i dwanaście kierunków na poziomie magisterskim czyli właściwie pokrywamy wszystkie obszary kształcenia technicznego, które są realizowane w naszej uczelni. Obecnie oferta edukacyjna zostaje poszerzona o kolejny nowy kierunek o nazwie Sztuczna Inteligencja – Artificial Intelligence i będzie to już siódmy na poziomie inżynierskim, a w niedalekiej przyszłości również magisterskim. Absolwenci PP pracując w przyszłości w międzynarodowych koncernach, bądź uczelniach, ławo zaimplementują te zdolności …ale myślę, że przede wszystkim zyskają umiejętność rozwiązywania problemów wynikających ze współpracy z partnerami z innych regionów na przykład Azji, Europy, Ameryki Północnej czy Południowej, bądź Afryki…

Jednym z ważniejszych obszarów naszej działalności będzie uruchomienie nowego projektu szkoły doktorskiej, realizowanej w pełni w języku angielskim. To bardzo dobry krok w realnym umiędzynarodowieniu najwyższego poziomu kształcenia z punktu widzenia kariery naukowej. Z pewnością naszym życzeniem jest aby trafili do niej najlepsi kandydaci, którzy będą zajmowali się nauką i jednocześnie zasilali potrzeby podmiotów zewnętrznych, w tym przedsiębiorstw innowacyjnych.

Nie zapominamy też o studentach zagranicznych, którzy pochodzą z ponad 60 krajów świata. Dział Edukacji Ustawicznej i Międzynarodowej PP podejmuje inicjatywy wspierające i ułatwiające im pobyt i integrację ze środowiskiem akademickim. Jednym z licznych przykładów może być comiesięczny cykl spotkań – „PP dookoła świata – Kawiarenka Międzykulturowa”. Spotkania opierają się na prezentacjach przygotowywanych przez studentów na wybrane tematy i mają na celu poszerzenie wiedzy dotyczącej Polski wśród studentów zagranicznych oraz dotyczącej również ich krajów pochodzenia. Ponadto organizowane są liczne wydarzenia związane z tzw. „Internacjonalizacją w domu” mające charakter szkoleniowy czy integracyjny budując tym samym pozytywną atmosferę w uczelni. 

Z kim Państwo współpracujecie, z jakimi uczelniami, konkretnie?

Nasza współpraca obejmuje kilkadziesiąt uczelni. Szczególnie efektywnie, kooperujemy z uczelniami z Francji i Niemiec, co wynika ze względów gospodarczych, jak i z tradycji, oraz z ośrodkami uniwersyteckimi w Danii. Wiele osób pracujących na naszej uczelni, uprzednio realizowało w tych krajach prace magisterskie, czy też doktorskie. Warto również wspomnieć o bardzo dobrej kooperacji z uniwersytetami w Finlandii i Szwecji w zakresie naukowo-badawczym, czy także wymiany studenckiej. Obecnie, koncentrujemy się na ośrodkach ukraińskich, głównie Politechnice Kijowskiej, która jest największą uczelnią w tym kraju oraz Politechnice Lwowsklej.
JM Rektor PP Profesor Tomasz Łodygowski został uhonorowany 15 kwietnia br. godnością Doktora Honoris Causa tejże uczelni, mającej najdłuższą tradycję w dziedzinie mechaniki i lotnictwa. Jej pracownikami byli Serhii P. Timoshenko, Ewgenii Paton, jak i oczywiście Igor Sikorsky – projektant helikopterów, a Dimitrii Mendelejew uczestniczył w egzaminach magisterskich. Z KPI realizujemy studia w ramach podwójnego dyplomowania w obszarze mechaniki i inżynierii biomedycznej. Z uniwersytetami z Francji (m.in. z Lille) prowadzimy program Engineering Management. Współpracujemy również z uczelnią w Valenciennes (UPHF) i uniwersytetem z Mons w Belgii w dziedzinie inżynierii transportu.

Jak to praktycznie wygląda?

Politechnika Poznańska zawiera nie tylko umowy w zakresie kształcenia w obszarze podwójnego dyplomowania, ale także realizuje umowy bilateralne w ramach programu ERASMUS+ KA 103 i KA 107. Obecnie posiadamy ponad 430 aktywnych umów, dzięki którym realizowana jest intensywna wymiana kadry, jak i studentów, umożliwiając doskonalenie kompetencji. Około 300 studentów rocznie wyjeżdża studiować za granicą, a czterystu przyjeżdża do naszego ośrodka, w ramach studiów pełnego cyklu lub wymiany częściowej. Podobnie kadra PP, zarówno dydaktyczna, jak i administracyjna, realizuje krótkie i dłuższe pobyty dydaktyczne i szkoleniowe, co przyczynia się do nawiązywania efektywnej współpracy międzynarodowej. Zależy nam, aby studenci, którzy przyjeżdżają do PP, mieli kompleksową, profesjonalną obsługę począwszy od zamieszkania w domu studenckim po pełną ofertę kształcenia w języku angielskim, żeby czuli się jak w domu. 

Czy państwo dążycie do internacjonalizacji studiów?

Generalnie tak, aczkolwiek zauważamy, iż rynek polski jest nieco zamknięty, wynika to z pewnych uwarunkowań geopolitycznych. Jednak świat dąży do globalizacji i do internacjonalizacji i taka też jest idea uniwersytetu. Nie wdajemy się w dywagacje polityczne, nie zajmujemy się innymi zagadnieniami – dalekimi od naszych kompetencji. Naszą troską natomiast jest wzrost poziomu intelektualnego i technicznego, zwłaszcza Polaków, ale i obywateli całego świata. 

Wspomniał pan o kadrze, proszę powiedzieć czy prelegenci i naukowcy z zagranicy przyjeżdżają na politechnikę? 

Uczelnia organizuje szereg konferencji o zasięgu międzynarodowym przykładowo ostatnio zorganizowane spotkanie zatytułowane: Seminar on internationalization: strategy and mission w ramach obchodów uroczystości z okazji 100-lecia wyższego szkolnictwa technicznego w Poznaniu. W wydarzeniu tym wzięło udział ponad 80 uczestników, z 15 krajów: Bośni i Hercegowiny, Chin, Danii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Maroka, Niemiec, Peru, Portugalii, Tajwanu, Wielkiej Brytanii, Ukrainy, USA oraz z Włoch reprezentujących instytucje ściśle z nami współpracujące. 

Naszą kadrę reprezentują także naukowcy zagraniczni na stałe zatrudnieni w PP. Najbardziej spektakularnym przykładem są osiągnięcia profesora François Begiun z Francji, który pracuje w Politechnice Poznańskiej już od ponad piętnastu lat. Odnosi największe sukcesy jakie może zdobywać naukowiec, z bardzo dobrą publikowalnością w najlepszych czasopismach, efektywnością w aplikowaniu o projekty badawcze czy w innych obszarach – na przykład w kształceniu kadry. Oczywiście legitymuje się ogromną cytowalnością swoich prac. Co istotnie wpływa na reputację naszej Uczelni. Zbudował tu silny zespół badawczy, skutecznie rozwija umiędzynarodowienie włączając post-doców i doktorantów z zagranicy do swojego programu badawczego.

Czy to jest taki rodzynek? (śmiech)

Jest jeszcze parę innych rodzynków… (śmiech), ale już serio muszę wymienić profesora Gerharda Webera z Niemiec, który pracuje na Wydziale Inżynierii Zarządzania. Przyjeżdżają też inni naukowcy celem prezentacji wykładów czy prowadzenia zajęć seminaryjnych. Chciałbym ponadto wspomnieć o mojej wieloletniej współpracy z prof. Hermanem Ehrlichem z TU Bergakademie Freiberg, która generuje wspólne prace doktorskie (kilku wspólnie wypromowanych doktorów, wszyscy z wyróżnieniem), jak i kilkadziesiąt publikacji naukowych o dużym oddziaływaniu. Kolejny przykład to efektywne współdziałanie z prof. A. Meyer i M. Pinelo z DTU, z renomowanego ośródka z Danii. Przytoczone przykłady nie wyczerpują naszych relacji z licznymi zagranicznymi uniwersytetami czy instytucjami.

Czy państwo nie obawiacie się pewnego wypływu wiedzy wynikającej ze studiów? 

Myślę, że nie. Obecnie publikowanie rezultatów to najbardziej efektywny sposób dzielenie się wiedzą. Trendy, w pewnym sensie, narzucają obowiązek wydawanie prac w systemie open access, jest to związane ze źródłem dotacji – środki publiczne. W przyszłości ta koncepcja będzie według mojej wiedzy dominować. Ta idea ma pewne mankamenty. Wiadomym jest, że w pierwszej kolejności powinniśmy patentować nasze odkrycia, a później publikować rezultaty badań, aczkolwiek to pragmatycznie realizują duże koncerny z dużymi budżetami. Od uczelni czasami wymaga się bezpośrednich rozwiązań technicznych. To nie jest tak, że uczelnia da pełne rozwiązanie, tu potrzeba kooperacji z przemysłem i gentlemeńskiej realnej współpracy partnerskiej, synergizmu działań, by przemysł i uczelnia mogły asygnować pewne środki, a następnie wpólnie zdobywać komercyjny rynek. 

Czy nie jest Pan zbytnim optymistą, ja bym na gentlemeńskie umowy w takich przypadkach nie liczyła…

Przemysł jest rzeczywiście nastawiony na zysk, aczkolwiek uważam, że jest to troszeczkę polskie myślenie. Miałem okazję być np. stypendystą we Francji, gdzie firmy francuskie, holenderskie, czy duńskie już w latach dziewięćdziesiątych poprzedniego wieku zlecały badania uczelniom i pośrednio studentom. W tym celu były zawierane umowy poufności a wieloletnia współpraca dawała i nadal daje możliwość osiągnięcia wspólnych zysków. Niemniej jednak współpracujemy obecnie – efektywnie i na partnerskich zasadach – np. z firmą Volkswagen Poznań, GaxoSmithKline Pharmaceuticals, Solaris Bus & Coach czy z wieloma innymi, z którymi realizujemy ambitne projekty. Więc jeżeli uczelnia ma też z tego profity, np. przez to, że nasi studenci znajdują zatrudnienie w tych firmach to jest to dla nas istotna wartość. 

Na ile zmieniają się programy nauczania jeżeli chodzi o dostosowanie się do rynku.

Dzieje się to w sposób niemal ciągły: studia dualne, anglojęzyczne wynikają z potrzeb runku.

Uruchomiliśmy ostatnio wiele nowoczesnych kierunków studiów, m.in. anglojęzyczny kierunek w obszarze zrównoważonego budownictwa tj. Sustainable Building Engineering, nowe rozwiązania dedykowane budownictwu i dziedzinom pokrewnym. Zainicjowaliśmy także kierunek, polskojęzyczny Inżynierię Farmaceutyczną, związaną z rynkiem wielkopolskim, w celu zasilenia międzynarodowych koncernów farmaceutycznych i kosmetycznych m.in. GlaxoSmithKline Pharamceuticals, Nivea, Beiersdorf Manufacturing Poznań, Biofarm. Warto nadmienić, że nasi absolwenci znajdują pracę w niemal 100%. Jest to dla nas bardzo ważne. Zajmujemy od wielu, wielu lat istotne miejsce na tzw. podium wspólnie z Politechniką Warszawską i Politechniką Gdańską wyrażone ilością kandydatów na jedno oferowane miejsce. Jesteśmy z tego bardzo dumni. To dobitnie świadczy o wysokim potencjale Politechniki Poznańskiej.

Rozwój kontaktów miedzy uczelnią a światem biznesu, organizowanie staży, praktyk, o czym pan już wspominał, czy to jest priorytet?

Bardzo ważne jest aby studenci realizowali praktykę zawodową. Są zobligowani, żeby w okresie studiów pierwszego i drugiego stopnia odbyć minimum dwie praktyki czy staże. Istnieje coraz więcej projektów z tym związanych. Biuro Praktyk i Karier PP zajmuje się tymi kwestiami. Mamy liczne kontakty z przemysłem, prowadzimy projekty i inicjatywy, w które włączani są studenci. Wspólnie z jednostkami przemysłowymi realizujemy również studia praktyczne m.in. ze wspomnianym już Volkswagenem. To niezwykle istotne, iż część osób kształcona jest w programie dualnym.

Stypendystka Jagoda Gregulska, która wygrała w konkursie ogłoszonym z okazji 20-lecia programu Erasmus +, tak pisze o studiach poza granicami kraju: „ nauczyły mnie elastyczności w patrzeniu na politykę. Europa nie jest skończonym projektem. Jest raczej fascynującym procesem. Aby ją zrozumieć i współkształtować trzeba mieć również odwagę w postrzeganiu jej taką, jaką jest w rzeczywistości.” Czy studenci powracający z takiego pobytu, wracają z bardziej dojrzałym światopoglądem? 

Zdecydowanie tak. Nie boją się wyzwań, nie ma przed nimi barier. Wyjazd za granicę w czasach tak zwanej „żelaznej kurtyny”– był bardzo trudny, a bariery wydawały się nie do pokonania. Sam miałem okazję wyjechać na pierwszy taki staż „wieki” temu. Obecnie Unia Europejska daje liczne możliwości, choć ubolewam, że nie konkuruje tak silnie i nie jest tak spójna, jak powinna. Jest to jednak bardzo ważna inicjatywa aby integrować liczne narody. Czasami zapominamy jaki był początek tworzenia Unii i jej strategiczne idee…

...oni zapominają, a my pamiętamy… (śmiech)

…pamiętamy, a politycy zapominają (śmiech). Więc bardzo dobrze, że młodzież wyjeżdża, chce zdobywać świat, jest to wartość dodana. Kiedy moi współpracownicy wyjeżdżają na różne stypendia, czy to do USA, czy krajów europejskich zupełnie inaczej postrzegają wyzwania, nie tylko naukowe, ale również kulturowe, obyczajowe. Później to oni szybko stają się „pomostami” czy ambasadorami tej współpracy. Myślę, że te uczelnie, które mają wskaźniki umiędzynarodowienia na poziomie 50% zyskują najwięcej. Stają się uczelniami bardziej otwartymi. To jest droga do budowania prawdziwego Uniwersytetu…

Czy chciałby Pan coś dodać?

Tak, moim marzeniem jest, by zwiększyła się mobilność pracowników – szczególnie młodych. Mamy nowe możliwości, m.in. Narodową Agencję Wymiany Akademickiej, która wspiera wyjazdy zagraniczne i inicjatywy międzynarodowej współpracy. Niestety zarówno ilość studentów, jak i młodych pracowników korzystających z tych ofert jest ciągle zbyt niska. Ofertę stanowią także bardzo prestiżowe stypendia Fundacji Fulbrighta czy Fundacji von Humboldta. Po ich zrealizowaniu można bez żadnych kompleksów budować własne zespoły badawcze w Polsce. Pragnę także nadmienić, że najistotniejszy w rozwoju społeczeństwa jest wysoki poziom edukacji, ale by go osiągnąć wymagane są pragmatyzm i konsekwencja, ponadto długoletnia strategia i wizja. Te aspekty przyświecają naszej codziennej, uniwersyteckiej pracy.

Więcej w tej kategorii: « W stylu „belle epoque”

Warte uwagi

Organizujemy eventy firmowe

event1

Dom Wydawniczy Netter – wydawca magazynu Merkuriusz Polska prowadzi również działalność w obszarze organizowania konferencji, zjazdów, jubileuszy oraz „lecia” firm. Możemy pochwalić się ciekawymi rozwiązaniami, pełnym oddaniem w realizację danego projektu i fantazją. Najważniejszy dla nas jest zleceniodawca i to jemu służymy całą naszą wiedzą, dlatego uważamy, że warto być właśnie z nami.

Więcej…

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel. +48 501 180 575, +48 515 079 888, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.