Gości przybyłych na zaproszenie posła do Parlamentu Europejskiego Andrzeja Grzyba oraz prezydenta Kalisza i starostów kaliskiego, ostrzeszowskiego i pleszewskiego, witał Chopinem kaliski pianista Witek Janiak, który w sali Yehudi Menuhina zagrał również kompozycje jazzowe. Potem przyszedł czas na oficjalne prezentacje samorządów biorących udział w evencie.
Kalisz to stolica południowej Wielkopolski leżąca na szlaku bursztynowym. Pierwsza wzmianka o nim pojawiła się u Ptolemeusza 1850 lat temu, ale jest to również miejsce, gdzie produkuje się fortepiany oraz fascynuje jazzem – mówił poseł Andrzej Grzyb, witając zaproszonych gości. Tych, na część oficjalną, przybyło około czterystu. Po gospodarzu głos zabrał wiceprezydent Kalisza Daniel Sztandera, który opowiedział o bogatej, a równocześnie burzliwej historii najstarszego miasta w Polsce, jego dynamicznym rozwoju, walorach kulturalnych i turystycznych. Od najdawniejszych technik eksploatacji bursztynu, przez znakomitą tradycyjną kuchnię, aż po nowoczesny silnik lotniczy. Dodał też, że ma nadzieję, iż dzisiejszy wieczór zapadnie w pamięć wszystkim zebranym gościom.
Powiat kaliski to centrum produkcji roślinnej, a zwłaszcza owocowo-warzywnej. Mamy tu tyle szklarni, ile jest w całej Federacji Rosyjskiej. Myślę, że nie ma tutaj osoby, która nie miała okazji spróbować naszych wyrobów. Przełomową datą dla powiatu kaliskiego jest wstąpienie Polski do UE. Środki finansowe pozyskane z Unii znacznie zmieniły nasz region, ale także naszą mentalność i myślenie – powiedział starosta kaliski Krzysztof Nosal.
Występująca w imieniu starosty pleszewskiego Dorota Czaplicka nie tylko zachęcała do odwiedzenia swoich stron, ale była przekonana, że każdy, kto przyjedzie do południowej Wielkopolski, będzie chciał tu zostać: Mamy dużo do zaproponowania wspólnocie europejskiej, gdzie liczą się wszystkie kultury, ale również otwarte umysły i serca.
Starosta ostrzeszowski Lech Janicki podkreślał, że prezentacja w Parlamencie Europejskim była możliwa dzięki doskonałej współpracy samorządów oraz tworzącej więź historii: Co my możemy Europie zaoferować? Bardzo dużo. Przede wszystkim rzeczy, o których Europa już zapomniała: dobre jedzenie, przywiązanie do tradycji, firmy rodzinne, które produkują smaczne produkty i śmiało wchodzą na zachodni rynek.
Wesele Kaliskie jako klamra
Wielkie zaciekawienie wzbudził obrządek obdarowywania prezentami młodej pary, który był punktem kulminacyjnym Wesela Kaliskiego. Dary wręczali przedstawiciele samorządów oraz firm zlokalizowanych na ich terenie. Prowadząca galę Monika Richardson, dziennikarka związana z Kaliszem, wyjaśniała zgromadzonym, jak wygląda polskie wesele, jakie z jego elementów są najważniejsze.
Dla wielu osób nasze tradycje, obyczaje oraz bogactwo historyczne były zaskoczeniem. Miałem przyjemność przyprowadzić kilku znajomych z Włoch i na pewno podobało im się to, że poznali nowy region. Byli zaskoczeni, kiedy dowiedzieli się, że przez Kalisz przechodził szlak bursztynowy, który rozpoczynał się we Włoszech – mówił Tomasz Rado, pracujący przy Komisji Europejskiej. – Podobał im się też rozmach całego wydarzenia, i niewątpliwie warto to powtórzyć.
Coś dla oka, coś dla ucha
Duże wrażenie zrobiła wystawa fotografii Artura Bonusiaka. Dzięki technice HDR nie powstały kolejne pocztówki z Kalisza, ale bardzo dynamiczne obrazy o interesującej barwie.
W czasie degustacji Kapela Furmany zaprezentowała pieśni ludowe z regionu i porwała wszystkich do tańca. Przechadzając się wśród zebranych, można było usłyszeć słowa uznania i podziwu.
Polskie wydarzenia
w Parlamencie Europejskim
Goście mieli okazję odwiedzić stoiska wszystkich samorządów, które przygotowały dla zwiedzających promocyjne gadżety i ciekawe upominki, przypominające o polskiej prezentacji w Parlamencie Europejskim i zachęcające do odwiedzenia południowej Wielkopolski, co – jak podkreśliła Ewa Haczyk, doradca ds. mediów w PE – z pewnością się udało: Od kilku miesięcy mamy tutaj nieustanny jarmark polskich wydarzeń. Wystarczy przechodzić z piętra na piętro, żeby spróbować kuchni, posłuchać muzyki. Jestem przekonana, że poseł Andrzej Grzyb powinien być szczęśliwy, że jego impreza zrobiła takie wrażenie.
Event godny najwyższego uznania
Po części oficjalnej goście zostali zaproszeni do weselnych stołów. Regionalne wyroby podbiły serca wszystkich. Jestem pod dużym wrażeniem marynowanych prawdziwków. Sam jestem grzybiarzem i wiem, jak trudno jest zrobić dobre marynaty. Natomiast te są rzeczywiście domowe, doskonała szynka, balerony, salcesony. Coś, czego Europa nie zna! – nie krył zachwytu Hubert Czerniuch, koordynator Wydziału ds. parlamentarnych w Stałym Przedstawicielstwie RP przy UE w Brukseli. – Muszę wyrazić swoje najwyższe uznanie dla prezentowanych dzisiaj wydarzeń, a szczególnie dla działań posła Andrzeja Grzyba, który jest jednym z bardziej rozpoznawalnych polskich posłów w PE. Rzeczywiście mogę powiedzieć jako gość, że wysoko postawił poprzeczkę innym deputowanym. Biorąc pod uwagę rozgłos, jak i obfitość, z którą podejmuje nas region, impreza jest godna najwyższego uznania.
Wesele kaliskie zakończyło się późno w nocy. Wśród gości nie zabrakło polskich posłów do Parlamentu Europejskiego, ale także Andżeliki Możdżanowskiej, senator RP, posła Józefa Rackiego czy członka Zarządu Województwa Wielkopolskiego, Krzysztofa Grabowskiego. Organizatorzy gratulacje odbierali jeszcze następnego dnia.
red.
Firmy z Kalisza i powiatu kaliskiego, które zaprezentowały się podczas Wesela Kaliskiego: Pratt and Whitney, Wielkopolski Klaster Lotniczy, Paula, Jutrzenka Colian, Stan, gospodarstwo Anny i Stanisława Lesieniów, gospodarstwo agroturystyczne Jana Nowaka, Firma Elena oraz Firma AW Wawrzyniak. Z Ostrzeszowa i powiatu ostrzeszowskiego pokazały się: Profi, Pollena, rodzinna firma Wioletty i Pawła Łuczaków, a z Pleszewa: firma cukiernicza Państwa Vogt, rodzinna firma Państwa Kaczmarków oraz Pleszewski Klaster Kotlarski.















