Reklama
Reklama
piątek, 23 grudnia 2011 22:54

Podróżni świata i ich prywatne ojczyzny

Maria Skłodowska-Curie i Czesław Miłosz

Maria Skłodowska-Curie, najwybitniejsza polska uczona, przyszła na świat 7 listopada 1867 roku w Warszawie. Czterdzieści cztery lata później, 7 listopada 1911 roku została wyróżniona Nagrodą Nobla z chemii. Tym razem przyznano Marii Nagrodę „uznaniu zasług w rozwój chemii dzięki odkryciu pierwiastków polonu radu oraz za izolację radu badanie natury i związków tego niezwykłego pierwiastka”.

msc Została tym samym pierwszą kobietą, która otrzymała tę Nagrodę z chemii, pierwszą wyróżnioną po raz wtóry, pierwszą w dwóch różnych dziedzinach naukowych (i jak dotąd jedyną!). Fenomen madame Curie zdoła powtórzyć jej córka – Irena Joliot-Curie – druga w historii laureatka Nagrody Nobla z chemii. Co za twórcza rodzina!

Uchwałę o przyznaniu Marii Skłodowskiej-Curie Nagrody Nobla z chemii Akademia Nauk w Sztokholmie przyjęła w dniu urodzin wielkiej uczonej, kilka dni przed wybuchem w Paryżu afery Langevina, która mocno zdominowała francuską prasę. Nie bez echa pozostała ona wśród członków Akademii. Sam Svante Arrhenius, wybitny chemik szwedzki, sugerował w liście do Marii, aby zrezygnowała z odebrania Nagrody. Maria odpisała, że Nagroda została jej przyznana za odkrycie radu i polonu i nie ma absolutnie nic wspólnego z realiami jej życia osobistego.

rekopis_msc Do Sztokholmu madame Curie pojechała wraz z czternastoletnią córką Ireną (późniejszą odkrywczynią sztucznej radioaktywności) i siostrą Bronisławą Dłuską. Wyczerpana fizycznie i emocjonalnie po atakach brukowej prasy, udała się w czterdziestoośmiogodzinną podróż pociągiem. Musiała wystąpić przed rodziną królewską, ambasadorami, kolegami naukowcami, fotografami, dziennikarzami… Po przybyciu do Szwecji wydawała się jeszcze bardziej dumna, twardsza, być może wojownicza. Tym razem weszła na podium i wygłosiła przemówienie. Nie siedziała już pomiędzy słuchaczami, jak miało to miejsce siedem lat wcześniej, w 1904 roku, kiedy przemawiał Piotr Curie (małżonkowie odebrali Nagrodę Nobla z fizyki pół roku po jej przyznaniu). Wyprostowana, spokojna, w swojej czarnej, koronkowej sukience, cichym, lecz zdecydowanym głosem oddała hołd Piotrowi Curie, zwróciła uwagę na zasługi Becquerela i Rutherforda, ale jednocześnie stanowczo i dobitnie podkreśliła własne dokonania: „wydzieliłam”, „odkryłam”, „wyodrębniłam”, „przeprowadziłam”, „użyłam”… Nie zostawiła wątpliwości, kto jest królową radu i autorem wielkiego odkrycia naukowego. Na dyplomie Nagrody Nobla widnieje jej pełne nazwisko: Marie Sklodowska Curie – podkreślenie, skąd pochodziła. Szwedzkie Stowarzyszenie Kobiet z Wyższym Wykształceniem (a takich było wtedy niewiele) wydało bankiet na cześć wielkiej uczonej. Wzięło w nim udział prawie trzysta osób…

dyplom_msc Maria Skłodowska-Curie pozostaje do dziś niedoścignionym wzorem dla wielu kobiet i mężczyzn, „jedynym człowiekiem nie zepsutym przez sławę”, jak powiedział o niej Albert Einstein…

 

 

 

 

 

cm 9 października 1980 roku, o godzinie czwartej rano, w domu Czesława Miłosza na Grizzly Peak w Berkeley rozległ się dźwięk telefonu. Dzwonił szwedzki dziennikarz, który zawiadamiał poetę o decyzji przyznania mu Literackiej Nagrody Nobla. Miłosz nie uwierzył, odłożył słuchawkę i powtórnie zasnął. Kilka godzin później w ogrodzie przed domem zgromadził się tłum dziennikarzy, fakt ów nie pozostawiał wątpliwości, że odtąd życie Miłosza ulegnie diametralnej zmianie.

W tym samym dniu Wydział Slawistyki, na którym poeta wykładał, zorganizował konferencję prasową. Miłosz odpowiadając na pytania, wywoływał na przemian konsternację i śmiech. Zapytany na przykład, na co przeznaczy nagrodę, żartował, że kupi farmę i zajmie się uprawą marihuany. Po konferencji poeta udał się na wykład poświęcony twórczości Dostojewskiego. Był to pierwszy odruch obronny przed perspektywą czekających go zmian. Przyzwyczajony do dyscypliny i określonego rytmu dnia przeczuwał przecież, że będzie musiał sprostać wyzwaniom, które ten codzienny tryb pracy zakłócą. Był także świadomy oczekiwań, jakie noblowska nagroda implikuje.

rekopis_cm W pierwszych dniach grudnia, wraz ze starszym synem, Miłosz dotarł do Sztokholmu. Wygłosił cykl prelekcji, między innymi w Bibliotece Akademii Szwedzkiej oraz w Instytucie Polskim. Wreszcie 10 grudnia odebrał z rąk króla Karola Gustawa XVI nagrodę za całokształt twórczości i za to, że – jak podkreślił w laudacji Lars Gyllensten – „odpowiedział człowiekowi współczesnemu na jego wątpliwości moralne wywołane wojną. Uzasadnia w swojej poezji, że wartości, które stworzyła kultura europejska, są trwałe, że sztuka jest ich nosicielem, a poezja nadal ma moc odnawiania wartości moralnych i wpływania na człowieka”.

Miłosz z kolei w wielowątkowej mowie noblowskiej nawiązał do książki Selmy Lagerlöf, by wyznać: „Czuję się jak bohater Cudownej podróży, który lecąc nad ziemią ogarnia ją z góry, a zarazem dostrzega każdy szczegół. Tak oto widzę misję poety, który jest jak ów bohater władcą przestrzeni. Jego powołaniem jest wiedzieć i opisywać świat między przeszłością a przyszłością. Zawieszony w przestrzeni metafizycznej niosę kult słowa, łączę znaki i symbole pochodzące z różnych kultur i staram się je objąć w jednym miłosnym akcie twórczym”.

Ze Sztokholmu poeta pojechał do Rzymu na prywatną audiencję do Jana Pawła II. Rozpoczął się nowy etap w jego biografii znaczony wywiadami, odczytami, spotkaniami. Rok później, podczas trwającego wciąż karnawału „Solidarności”, Miłosz po czterdziestu latach wygnania powrócił do Polski jako triumfator, mędrzec, poeta, na którego słowa się czeka. Nagroda Nobla umożliwiła Miłoszowi dotarcie do polskiego czytelnika, ale też na długie lata za jej sprawą autora Zniewolonego umysłu postrzegano jako pisarza politycznego i symbol transformacji ustrojowej.          

Monika Wójciak

Wydział Filologii Polskiej
i Klasycznej UAM

 

Tomasz Pospieszny

Wydział Chemii UAM

Zostaw Komentarz

Wypełnij wszystkie pola oznaczone gwiazdką (*).

  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria

Facebook

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel.+48 61 866 78 58; +48 501 180 575, +48 515 079 888, redakcja@merkuriusz.com.pl