Reklama
środa, 20 grudnia 2017 23:16

Ustawiczne drogi kształcenia

Napisane przez  Administrator

Z dyrektor Centrum Kształcenia Ustawicznego i Zawodowego  Lucyną Białk-Cieślak rozmawia Maja Netter 

 Pani Dyrektor, czy możemy mówić o nowej idei w nauczaniu ustawicznym?

Po części tak. Bardzo niewielki odsetek osób dorosłych, co jest problemem nie tylko w Polsce, uczestniczy w podnoszeniu kwalifikacji w systemie kształcenia ustawicznego. Chcieliśmy wyjść naprzeciw potrzebom gospodarki, bo nasza misja i działania statutowe mają dostarczyć kompetentnych pracowników. Stosujemy różne zachęty promocyjne dla tych, którzy uczestniczą w naszych kwalifikacyjnych kursach zawodowych, ale też uznaliśmy, że kompetencje powinny nie tylko rosnąć – od szkoły średniej poprzez studia wyższe – ale ważne jest działanie odwrotne, czyli szósty, siódmy poziom kształcenia inżynierskiego, magisterskiego należy łączyć z kompetencjami czwartego poziomu, a więc z poziomem mistrza.

Podczas częstych spotkań z pracodawcami uzyskiwaliśmy jednoznaczną informację, że zatrudniają oni obcokrajowców – w tym znaczny odsetek ludności ukraińskiej – którzy wypełniają luki spowodowane brakiem zainteresowania polskich pracowników. Jednak wielu z nich nie posiada kwalifikacji stosownych do wymagań pracodawców. Łącząc te dwa fakty, zainicjowaliśmy innowacyjny projekt. Połączyliśmy siły ze współpracującym z nami od dłuższego czasu Podolskim Państwowym Uniwersytetem Rolniczo-Technicznym, tak aby stworzyć możliwość nabywania kwalifikacji europejskich ukraińskim studentom z ostatniego roku studiów inżynierskich. Są to osoby potencjalnie zainteresowane pozostaniem na polskim rynku pracy po zdobyciu kwalifikacji. 

Skąd taki wybór i sposób myślenia? 

Myślenie równie dobrze mogło dotyczyć Polaków, jednak bardzo wielu wyjechało i stąd luki osobowe oraz braki w kwalifikacjach merytorycznych. 

Blisko 15-letnie doświadczenie we współpracy i niesieniu pomocy polskim placówkom oświatowym na Ukrainie, Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie, Towarzystwu Miłośników Lwowa itp., pozwoliło mi zdobyć liczne kontakty, umożliwiło prowadzenie rozmów z osobami odpowiadającymi za oświatę na Ukrainie. Tym sposobem nawiązaliśmy współpracę ze wspomnianym Uniwersytetem Podolskim, w co zaangażowały się też z pomocą osoby trzecie, które rekomendowały otwarcie się tej uczelni na taki rodzaj kooperacji. 

Czego dotyczy projekt? 

Dotyczy on kształcenia w zaocznym systemie blended learning, gdzie część teoretyczna w 50% będzie przekazywana drogą online w wersji polsko-angielskiej z uwagi na to, że zawody, w których kształcimy, wymagają znajomości języka angielskiego, chociażby przy programowaniu maszyn, urządzeń i w innych sytuacjach. Wielu naszych pracodawców kooperuje z kontrahentami zagranicznymi, a wówczas język angielski jest wymagany. W związku z tym pieczemy dwie pieczenie na jednym ogniu. Mamy świadomość pewnych deficytów w zakresie znajomości języka polskiego i dlatego łatwiej skorzystać choćby z pomocy tłumacza Google w tłumaczeniu z języka angielskiego na ukraiński. Osoby, które znajdują zatrudnienie wśród wielkopolskich pracodawców, do których zwracamy się z prośbą o ewentualne zainteresowanie się naszym projektem, zobowiązane są spełniać wymagania opisane prawem polskim. Dorośli narodowości niepolskiej muszą mieć środki na swoje utrzymanie, na opłacenie szkoły, kursu języka polskiego, bezwzględnie potrzebnego do przystąpienia do egzaminu końcowego.

Jak wygląda egzamin w praktyce?

Część praktyczna nauki będzie miała miejsce w naszym Centrum lub u pracodawcy. Ten egzamin często polega na opisaniu w języku polskim zajęć praktycznych. Centralna Komisja Egzaminacyjna powinna wprowadzić zmiany w zakresie sformułowania arkusza egzaminacyjnego odpowiedniego dla obcokrajowca, podobnie jak to wygląda w przypadku arkusza dla osób z dysfunkcjami, aby wprowadzić nowy sposób weryfikowania wiedzy osób, dla których pewną barierą w pokazaniu kompetencji będzie język. Innymi słowy, postawimy na większą ilość zamkniętych pytań praktycznych na zasadzie checklisty. Uwzględnienie barier językowych to nowy kluczowy element, który musi zostać wprowadzony przy weryfikacji kompetencji na końcowym egzaminie pisemnym. W tej chwili przeprowadziliśmy rekrutację i projekt ruszy 1 lutego 2018 roku. Przyjęliśmy już 227 osób z kompletnymi dokumentami, które zadeklarowały chęć uczenia się w obszarze czterech kwalifikacji, tj. technik mechatronik, technik mechanik, technik systemów i urządzeń energetyki odnawialnej, technik klimatyzacji i chłodnictwa.

 To duża skala. 

Naszym współpracownikiem w projekcie jest m.in. Unia Wielkopolan – co świetnie przekłada się na współpracę z pracodawcami, dzięki którym upowszechniamy akcję poprzez organizowanie m.in. spotkań, wysyłanie ankiet. Projekt poprzedziliśmy rzetelną analizą wymagań prawnych, zapotrzebowania rynku pracy, sytuacji dotyczącej otrzymywania wiz, jeśli chodzi o polski konsulat, uzyskania zgody na łączenie edukacji z pracą. To wymagało bardzo rzetelnej współpracy z Uniwersytetem Podolskim. Za nami i przed nami wiele spotkań i wideokonferencji, które w zasadzie odbywamy z władzami uczelni dwa, trzy razy w tygodniu. To kwestia gruntownego rozpatrzenia programów nauczania, które zostały zrealizowane na Uniwersytecie, i porównania ich z programami nauczania danej kwalifikacji, aby wyeliminować części już poznane przez słuchaczy, umożliwić ich zaliczenie, a tym samym skrócić okres kształcenia. Oczywiście zwracaliśmy się do organu prowadzącego, a następnie do Wielkopolskiego Kuratora Oświaty o określenie – zgodnie z ustawą o systemie oświaty – stawki, jaką musi wnieść zamierzający uczyć się w Centrum obcokrajowiec.

Projekt jest niełatwy. 

Wymaga wysokich kompetencji, również od nauczycieli. To duże wyzwanie dla środowiska nauczycielskiego kształcenia zawodowego. Wiąże się też z przygotowaniem Centrum w zakresie zasobów administracyjno-usługowych – osób biegle władających językiem ukraińskim i rosyjskim. Jesteśmy przygotowani pod tym kątem. To jest również doskonalenie nauczycieli w zakresie andragogiki w edukowaniu obcokrajowców, czyli w zakresie kształcenia dorosłych, co wymaga kolejnych specjalistycznych kwalifikacji, których nie posiadają polscy nauczyciele. W związku z tym otwiera się możliwość zdobycia nowych doświadczeń. To również przygotowanie naszych słuchaczy z Ukrainy do sprawnego posługiwania się językiem polskim, dlatego uruchomimy szereg kursów w systemie online, ale też stacjonarnie, żeby zapewnić kontakt z żywym językiem, ponieważ część tych osób z całą pewnością pozostanie na polskim rynku pracy. 

Odbyliście Państwo wiele spotkań z pracodawcami…

… którzy deklarują otwartość na ich przyjęcie. Pierwszy etap, przed nabyciem kwalifikacji, z punktu widzenia pracodawcy jest nieefektywny, dlatego że słuchacze jeszcze niewiele potrafią. Natomiast po etapie końcowym stają się atrakcyjnymi pracownikami. Mają silną motywację do podnoszenia swoich kompetencji, kwalifikacji. Na 300 miejsc, bo tyle planujemy uruchomić od 1 lutego, zgłosiło się 2,5 tys. studentów, więc otrzymaliśmy możliwość wyboru osób z kierunków pokrewnych, które dysponują wiedzą użyteczną w zakresie wybranych kwalifikacji, odpowiednio do potrzeb pracodawcy. Oczekujemy, że we wrześniu będziemy kontynuować rekrutację w oparciu o doświadczenia zdobyte w pracy z pierwszą grupą. Wpłyną one zarówno na doskonalenie naszych metod, jak i narzędzi, ponieważ jest to rzecz zupełnie nowatorska i innowacyjna. 

Do jakich stanowisk będą przygotowywani studenci uczelni wyższych?

Osoby, które są tuż przed obroną tytułu inżyniera lub magistra, wykazują też zainteresowanie kontynuacją nauki albo wejściem w środowisko pracy. Nie bez przyczyny dobraliśmy te ostatnie roczniki. One mogą zadecydować, czy ofertę pracy i edukacji uważają za na tyle atrakcyjną, że zasilą polski rynek. Wprowadzony przez naszą uczelnię własny model edukacji umożliwi im funkcjonowanie w tym okresie kształcenia, który zwykle przeznacza się na przygotowanie prac seminaryjnych. Tu jest podobna sytuacja. W pierwszym semestrze, w lutym, zostanie zrealizowana większość zajęć, a po wyjeździe na obrony, pod koniec czerwca i na początku lipca, uczniowie będą kontynuować naukę w systemie online. Projekt został przedyskutowany, przemyślny przez obie strony tak, żeby umożliwiał studentom innowacyjne – wręcz powiedzielibyśmy eksperymentalne –  podejście do sytuacji. Włożyliśmy bardzo duży wysiłek w analizę programów nauczania, w ustalenie ilości i w ułożenie jednostek dydaktycznych w procesie kształcenia, aby przygotować uczelnię do tego rodzaju wyzwania. Uczniowie muszą być świadomi, że stwarzamy im warunki do pogodzenia kształcenia na uczelni macierzystej z nauką na naszej uczelni w połączeniu ze zdobywaniem doświadczenia w zakładach pracy. Sytuacja wymagająca intensywnej pracy i nauki w określonym czasie. Z drugiej strony daje wymierne efekty – możliwość realizacji studiów macierzystych, nabycie kwalifikacji europejskich, zdobycie bezpośrednio w firmie doświadczenia w kierunkach pokrewnych w stosunku do kierunków studiów i uzyskanie rekomendacji. Pogodziliśmy kilka systemów obecnie funkcjonujących w europejskim modelu kształcenia inżyniera. Łączymy projekt mistrza z doświadczeniem inżyniera czy magistra inżyniera, również w środowisku pracy, więc jest to projekt odważny, trudny, ale na pewno bardzo elastycznie reagujący na przygotowanie młodych ludzi – poprzez kształcenie ustawiczne – na rynek pracy.

Reklama
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel. +48 501 180 575, +48 515 079 888, redakcja@merkuriusz.com.pl 

xnxx