Reklama
niedziela, 29 października 2017 19:16

Superkierowca po sześćdziesiątce

Napisane przez  Administrator

Z dr Barbarą Pospieszną z Automobilklubu Wielkopolski rozmawia Mariola Zdancewicz 

Z ramienia Automobilklubu realizuje Pani projekt „Senior to samodzielny i bezpieczny kierowca”… 

Inicjatorem i koordynatorem projektu w ramach Wielkopolskich Innowacji Społecznych jest Automobilklub Wielkopolski, a naszym głównym partnerem jest Ośrodek Doskonalenia Techniki Jazdy Škoda Autodrom. W klubie działania wspierające kierowców seniorów są prowadzone już od kilku lat. Generalnie statystyki pokazują, że to najmłodsi kierowcy powodują najwięcej wypadków, więc skupiono się głównie na tej grupie wiekowej. Najpierw podwyższono wiek osób, które mogą starać się o prawo jazdy. Do niedawna granica ta wynosiła 17, wcześniej nawet 16, teraz wynosi 18 lat. Następnie ustawodawca wprowadził obowiązkowe doszkolenia dla młodych kierowców. Niestety działania związane z bezpieczeństwem ruchu drogowego omijają osoby starsze, a w naszym społeczeństwie jest ich coraz więcej… 

…i czujemy to na drodze. 

Zdecydowanie tak. Gdy sięgniemy do statystyk, widać, że w ostatnich latach roś-
nie liczba wypadków drogowych z winy kierującego autem osobowym, w wieku powyżej 60 lat. W 2011 roku seniorzy spowodowali 14,1% takich wypadków, a w 2016 już 19,6%. Do „problemu” seniorów za kierownicą można podejść różnie. Najprościej jest ustalić wiek, po którego przekroczeniu kierowca traci prawo do prowadzenia pojazdu. Takie głosy się pojawiają. 65 lat – odebrać prawo jazdy, bo „dziadki” już nie umieją jeździć. Ale, nie tędy droga. 

65 lat już dawno przestało być granicą intelektualną. Na Zachodzie mówi się, że 65-latkowie to młodzi ludzie. Takie dyskryminowanie byłoby okropne. 

105 Pomysł odbierania prawa jazdy w dniu 65 urodzin jest absolutnie nie do przyjęcia. Nie da się ustalić granicy, od której człowieka uznaje się za niezdolnego do prowadzenia samochodu. Jednak problem istnieje i trzeba coś z nim zrobić. W zeszłym roku Automobilklub Wielkopolski wspólnie z Urzędem Miasta realizował na Torze Poznań szeroką akcję uświadamiającą „Poznaj swoje możliwości – kieruj świadomie”. Zapraszaliśmy starsze osoby, żeby w miłej atmosferze poddały się kompleksowym badaniom i zorientowały się, jakimi naprawdę są kierowcami. Każdy senior wykonywał kilkanaście prób obejmujących szereg aspektów psychofizycznych bezpośrednio wpływających na umiejętność bezpiecznej jazdy. Pewne i bezpieczne kierowanie pojazdem wymaga od kierowcy równoczesnego zaangażowania oraz współdziałania wielu różnych funkcji organizmu. Z wiekiem ulegają one pewnym ograniczeniom; u każdego tempo i charakter zmian może wyglądać trochę inaczej. Braki w jednym obszarze są do pewnego stopnia, a niekiedy całkowicie, kompensowane przez inne umiejętności. Dlatego poznanie swoich mocnych i słabszych stron jest, a przynajmniej powinno być dla kierowców ważne. 

Ten projekt był wstępem?

Poniekąd. Kiedy robiliśmy badania, stwierdziliśmy, że tylko diagnoza kierowcom nie wystarcza. Mając napisane czarno na białym, z czym sobie nie radzę, zastanawiam się, co mam z tą informacją zrobić. Przestać jeździć czy raczej podąć jakieś działania naprawcze? Fizjologia człowieka i umiejętność jeżdżenia są bardzo złożone, dzięki czemu mamy znaczne możliwości radzenia sobie mimo pewnych przeciwności. W zeszłym roku złamałam lewą rękę i przez kilka tygodni jeździłam z ręką w gipsie. W codziennej jeździe zbytnio mi to nie przeszkadzało – świadomie wybierałam drogi mniej ruchliwe, godzinę mniej tłoczną, zostawiałam sobie większą odległość do poprzedzającego auta...

W zeszłym roku spora grupa ludzi, mimo licznych zachęt, nie chciała się poddać badaniom. Bali się, że gdy coś wyjdzie źle, utracą prawo jazdy, a wraz z nim niezależność. Ten strach był bezpodstawny, jednak trudny do przezwyciężenia. Gdy na rynku są wykonywane bezpłatne badania ciśnienia tętniczego krwi, poziomu cukru itp., ustawia się kolejka chętnych; gdy proponowaliśmy bezpłatne badanie dla kierowców, którego realny koszt wynosi minimum 200 zł na osobę, mieliśmy problem z zebraniem chętnych. Czekam na moment, gdy również w tej kwestii zadziała mechanizm: „czuję problem, diagnozuję go i próbuję działać”.

Wszystko wiąże się z pieniędzmi. Za późno zaczynamy i nie zdążyliśmy się do tego przyzwyczaić, a w Poznaniu jest więcej samochodów niż w cztery razy większym Berlinie. W Niemczech zaczynali dawno temu i wiedzą, czego się spodziewać. 

D71_1605_2_ Jeśli chodzi o osoby aktywnie jeżdżące i dobrze czujące się za kierownicą, nie widzę wskazań do uczestnictwa w naszym projekcie. Te działania są skierowane głównie do osób, które czują się niepewnie za kierownicą, bo np. są po udarze, długo nie jeździły, bo mąż zawsze kierował, ale zmarł, uległ kontuzji, i co? Mam samochód, chcę jechać do sklepu, do lekarza, teatru, ale pojawiają się wątpliwości. Aktualnie nie ma żadnego mechanizmu działania ani instytucji, która by się takimi osobami zajęła. 

Można wziąć lekcje...

Tak, ale to nie wystarcza – my proponujemy podejście kompleksowe.

Ideą jest stworzenie modelu postępowania, uniwersalnego narzędzia dla kierowców, przede wszystkim starszych, które ma im pomóc ocenić możliwości oraz poprawić wiedzę i umiejętności, by poczuły się pewniej za kierownicą. Wraz z uczestnikami zamierzamy ustalić ilość i tematykę zajęć z psychologiem, z instruktorem, terapeutą czy policjantem. Kraje, które poczyniły największe postępy w sferze polityki senioralnej, mają różne sposoby wspierania starszych kierowców. Przeciętnie na takie spotkania poświęca się od dwu do sześciu godzin, z podziałem na część diagnostyczną i szkoleniową. W większości z tych państw dodatkowo ustalono limit wieku – 70, 75 lub 80 lat – po którego przekroczeniu prawo jazdy wygasa. Osoby, które chcą je przedłużyć, muszą pokazać, co umieją, jak się poruszają, a następnie otrzymują komplet informacji, choćby jak zmieniły się przepisy ruchu drogowego, że wprowadzono nowe znaki… Ja mam prawo jazdy od 20 lat i nikogo nie interesuje, czy znam nowe znaki, czy umiem się zachować na czteropasmowym rondzie, czy moja sprawność intelektualna stwarza możliwość prawidłowej oceny sytuacji i gwarancję bezpiecznej jazdy. Zawodowy kierowca, jeżdżący autobusem czy ciężarówką, regularnie musi przechodzić testy psychomotoryczne. A pozostali kierowcy? 40 czy 50 lat społecznego zaufania, że umieją? 

Fińskie badania pokazują, że jest wielu takich, którzy przechodzą weryfikację w wieku 70 lat, a już później nie chcą przyjść, dokonują samooceny i świadomie rezygnują. Inni, ci zdrowsi i sprawniejsi, z powodzeniem ją dalej przechodzą i cieszą się urokami samodzielnego prowadzenia pojazdu nawet do setnych urodzin… Wiedzą z wyprzedzeniem, co ich czeka i że to nie jest „egzamin na prawo jazdy”.

Takich przepisów nie można wprowadzać od jutra, jak to często u nas bywa. Brakowałoby choćby wyszkolonej kadry i miejsc do prowadzenia takich działań. Dodatkowo to nie są łatwe do podjęcia decyzje, ponieważ iluś wyborców poczuje się dotkniętych, niezadowolonych. 

Czy program będzie dostosowany do braków, które wyjdą podczas badania?

Nasz program z natury rzeczy nie może być zbyt zindywidualizowany, gdyż jego istotą jest uniwersalność. Na etapie diagnozowania zostaną wykazane zarówno czynniki limitujące, jak i wspomagające sprawne kierowanie pojazdem. Jeżeli w części szkoleniowej nie będzie można w pełni naprawić wspomnianych problemów – medycznych, fizycznych, psychologicznych, mentalnych, czy umiejętności praktycznych, kierowca otrzyma wyraźne wskazówki, co powinien robić dalej.

Czym zakończy się ten projekt?

Projekt zakłada realizację dwóch części, każda z udziałem 10-, 15-osobowych grup roboczych, złożonych ze starszych kierowców. Po części będą to osoby, z którymi już współpracowałam, po części nowe – grupy docelowe utworzymy na początku przyszłego roku. Pierwszy etap będzie polegał na wymyśleniu odpowiedniego modelu postępowania, a drugi na przetestowaniu jego funkcjonalności. Pytanie, czy po opracowaniu strategii wzbudzi ona szersze zainteresowanie? Czy na przykład nasze władze miejskie czy wojewódzkie uznają naszą innowację za ważną społecznie i zechcą nas wspierać w dalszych działaniach... 

Czyli nie macie Państwo żadnego zaplecza? Nic nie jest zapewnione?

Na tym etapie nasz pomysł jest wśród 27 innowacji społecznych rekomendowanych do dofinansowania. Intensywnie pracujemy nad projektem, współpracujemy z zarządzającym grantem Regionalnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Poznaniu, by 2 października podpisać umowę na realizację. Głęboko wierzymy, że w przyszłym roku zrealizujemy nasz pomysł. Co będzie dalej? Nie wiemy.

Mamy oczywiście mnóstwo pomysłów, ale też i pytań na przyszłość. Czy każdy starszy kierowca powinien w takim programie brać udział obligatoryjnie, czy dobrowolnie? Czy taki udział powinien być odpłatny, czy finansowany z budżetu państwa? W wielu krajach europejskich jeżeli osoba w wieku siedemdziesięciu lat jest zainteresowana przedłużeniem uprawnień, musi się zgłosić na weryfikację ogólnej sprawności psychofizycznej i zdolności do bezpiecznej jazdy. Uważam, że w Polsce kierowcy powinni mieć możliwość weryfikacji swoich możliwości i doszkolenia umiejętności. Może warto poświęcić na ten cel na przykład równowartość baku paliwa? 

Myślę, że kierowca to też człowiek inteligentny, więc może każdy pomyśli, że jeśli mało jeździ, to warto się sprawdzić...

O tym właśnie mówimy. Choć nasze doświadczenia wskazują na niechęć do weryfikacji, a raczej na modyfikację sposobu jeżdżenia… Starsi unikają jazdy w godzinach szczytu, niekoniecznie jadą autostradą czy przez duże rondo, wolą boczkiem, bo tam czują się pewniej. Zdają sobie sprawę, że brakuje im podzielności uwagi, refleksu czy widzenia przestrzennego. Wielu kierowców zna swoje możliwości i świadomie redukuje zagrożenia, wielu jednak z premedytacją zaprzecza pojawiającym się ograniczeniom.

Myślę, że w ogóle słabo jeździmy, może dlatego, że mamy stare samochody i jesteśmy nieuprzejmi, nie wpuszczamy … 

Aż tak nie można wszystkich potępiać, choć faktem jest, że wielu kierowcom się wydaje, że są mistrzami kierownicy, wielu się zawsze spieszy, każdy jest sprytny. Jest też wiele innych kłopotów, damsko-męskich czy międzypokoleniowych. Do tego dochodzi mnóstwo poustawianych znaków drogowych, niekiedy bardzo utrudniających ocenę sytuacji na drodze... 

Naszym celem jest przekonanie starszych kierowców, że z pewną pomocą mogą jeszcze wiele lat być dobrymi kierowcami. Żeby nie wstydzili się wybierać innych, łatwiejszych dróg. Gdy nie czujesz się pewnie, skręcając na ruchliwym skrzyżowaniu w lewo, wybierz trzy razy w prawo. Masz czas, jesteś na emeryturze. W większości są to proste rady, ale nie każdy potrafi je wymyślić i świadomie stosować. My chcemy przede wszystkim pomóc, dać wytyczne, jak sobie radzić i jak kompensować braki. 

Proszę opowiedzieć o sobie. 

Z wykształcenia jestem doktorem nauk o kulturze fizycznej, fizjoterapeutą i dietetykiem. Z zainteresowania sportowcem i pilotem nawigacyjnych rajdów samochodowych. Na co dzień naukowcem i nauczycielem akademickim, członkiem i zawodnikiem Automobilklubu Wielkopolski. Od lat interesuje mnie fizjologia człowieka, wszechstronna aktywność osób starszych i kwestie motoryzacji. W międzyczasie realizuję pasje społeczno-turystyczno-rekreacyjne. 

Reklama
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel. +48 501 180 575, +48 515 079 888, redakcja@merkuriusz.com.pl 

xnxx