Reklama
niedziela, 29 października 2017 14:07

Edukujemy artystycznie

Napisane przez  Administrator

Z Anną Niedźwiedź, właścicielką i dyrektor Szkoły Baletowej Anny Niedźwiedź, rozmawia Viola Ordon

Szkoła z 8 salami baletowymi, Teatr Cortiqué z miejscami dla 300 osób, kilkadziesiąt spektakli w tym dwie megaprodukcje na ponad 100 artystów… wygrała Pani w totka, czy ma męża milionera? To musiało kosztować fortunę, a przecież wiadomo, że na kulturze się nie zarabia.

 

Teraz, jak to Pani wyliczyła, to zastanawiam się, czy to naprawdę o mnie. Uważam, że w życiu mam wiele szczęścia, ale zamiast liczyć na przypadek, zawsze przede wszystkim stawiałam na konsekwentne dążenie do wyznaczonych celów. Mimo że w moim odczuciu jestem osobą z natury leniwą, to jednak, zabierając się za coś, muszę mieć pewność, że każdy detal został sprawdzony, jak również, że daję wychowankom szkoły i odbiorcom spektakli wszystko w najlepszej jakości. Mąż niestety nie jest milionerem, ale ogromnie wspiera mnie na każdym kroku i zawsze radzę się go we wszystkich przedsięwzięciach. Wie Pani, pieniędzy zawsze mogłoby być więcej, ale inspiracji i motywacji do działania one za nie nie kupię, a te są dużo ważniejsze przy projektach zarówno edukacyjnych, jak i artystycznych. 

Brzmi to wszystko pięknie, ale wciąż nie wyjaśnia, jak nazwisko Anny Niedźwiedź stało się wzorem dla prywatnej edukacji w kraju. Pan Sławomir Pietras co jakiś czas na łamach „Angory” wychwala Panią, publiczne szkoły baletowe uznając za przeżytek, a Pani prywatną stawiając za wzór.

Zawsze interesowały mnie wzorce amerykańskie w prowadzeniu biznesu, może dlatego, że gdy dorastałam, Ameryka była w Polsce wciąż traktowana jak ziemia obiecana, tamtejsze historie od pucybuta do milionera i amerykański sen silnie oddziaływały na wyobraźnię. Teraz ,jak na to patrzę, to historia mojej szkoły trochę przypomina te zza oceanu. Zaczynałam ucząc jedną uczennicę w domu przy krześle. To było 23 lata temu. Następnie otworzyłam studio baletowe przy Rondzie Śródka, zaczynając od uczenia osób niesłyszących. Było to niezwykłe doświadczenie, udało mi się poznać wspaniałych młodych ludzi i wykształcić najzdolniejszą uczennicę na zawodowym poziomie. Z roku na rok liczba osób chętnych do nauki rosła, tak że musiałam przenieść się na ul. Wieniawskiego. Do dziś pamiętam dwa słupy pośrodku sali, powodujące, że ćwiczenie choreografii do spektakli wystawianych przez moją szkołę w Teatrze Muzycznym było znacząco utrudnione. Dlatego, gdy 5 lat temu trafiłam do budynku przy ul. Petera Mansfelda, byłam zachwycona warunkami i potencjałem, jaki kryły w sobie te mury, m.in. 120 m2 kwadratowa sala (teraz baletowa) wymarzona do ćwiczeń tańca klasycznego i ogromna aula o wysokości wystarczającej do uczenia akrobatyki aerial.

No właśnie, program Pani szkoły jest dość nowatorski – łączenie baletu z akrobatyką, zajęcia z contortion, szarfy, kółka, trapezu. 

W polskim środowisku baletowym faktycznie takie podejście jest niekonwencjonalne. Jednakże rok temu podczas wizyty w Staatliche Ballettschule w Berlinie okazało się, że tam takie połączenie również zafunkcjonowało kilka lat temu ze względu na wzajemne korzyści, jakie przynosi każdej z dziedzin (baletowi i akrobatyce) ich łączenie. Obserwując trendy na światowych scenach, coraz częściej dostrzegam potrzebę artystów o wielu talentach – na broadwayu aktorka, która podczas śpiewu wykonuje salto w powietrzu, po czym tańczy z grupą, to dość typowy dzisiaj widok. Dlatego staram się stworzyć możliwości rozwijania na zajęciach dodatkowych wielu posiadanych przez dziecko talentów, m. in. podczas lekcji gry na instrumentach, śpiewu, akrobatyki powietrznej i wielu innych. 

Czyli stworzenie artysty uniwersalnego jest rodzajem misji szkoły?

Alicja_w_krainie_czarow Celem szkoły jest kształcenie świadomego artysty, korzystając z autorskiej metody szkoły sztuk, wprowadzającej dzieci i młodzież nie tylko w techniki baletowe i dającej narzędzia potrzebne tancerzowi do wykonywania zawodu, ale także kształcącej go w zakresie sztuk pokrewnych – akrobatyki, śpiewu, gry na instrumencie, scenografii, zajęć teoretycznych.
Oferujemy zajęcia dla dzieci, których celem jest rozwijanie umiejętności tanecznych, zwiększanie kompetencji artystycznych, świadomości własnego ciała i umiejętności pracy w grupie poprzez udział w profesjonalnych spektaklach teatralnych, traktowanych nie tylko jako wydarzenie artystyczne, ale przede wszystkim jako narzędzie edukacji artystycznej dziecka.

Z tego, co przeczytałam wynika, że szkoła to właściwie trzy szkoły, dobrze rozumiem?

Teraz staramy się raczej nazywać je wszystkie profilami jednej Szkoły Baletowej Anny Niedźwiedź. Profil zawodowy realizowany wg ministerialnej podstawy programowej dla szkół niepublicznych, zajęcia tańca klasycznego odbywają się 4-5 razy w tygodniu. Dla osób niezainteresowanych dyplomem profil baletowy obejmujący zajęcia dwa razy w tygodniu. Jak również profil artystyczno-akrobatyczny, w którym zajęcia odbywają się również 2 razy w tygodniu, jednakże z większą ilością lekcji akrobatyki niż baletu.
Mamy utytułowanych i doświadczonych pedagogów, pośród tych szczególnie zasłużonych dla polskiego baletu i edukacji tańca klasycznego należy wymienić Lilianę Kowalską, Beatę Wrzosek-Dopierałę, Magdalenę Kossakowską, Iwonę Ratajczak, które swoim doświadczeniem wspierają również młodszą kadrę. Anna Suli, która zajmuje się akrobatyką i skończyła szkołę baletową, wspaniale łączy te dwie techniki wspierające zbalansowany rozwój młodych artystów. Niesamowitą osobą jest Wiera Szymańska – urodzona jako jedna z trojaczek jeszcze w ZSRR wraz z siostrą jako „dziewczynki gumy” występowały w cyrku Ilusion, z którym zjechała Azję wzdłuż i wszerz. Od tego roku jest również z nami Przemysław Grządziela znany  jako Teatr Pinezka, występujący na festiwalach w całej Europie. 

A skąd pomysł stworzenia własnej sceny, to chyba też nietypowe, że przy Szkole Baletowej działa teatr?

Cylia Od lata obserwuję, jak ogromny wpływ na motywację uczniów do pracy i rozwój ich umiejętności mają występy w spektaklach. Jeszcze kilka lat temu była to jedna seria spektakli na koniec roku. Gdy rozpoczęliśmy współpracę z Teatrem Wielkim w Poznaniu,   jasnym stało się, jak wiele korzyści niosą regularnie zdobywane doświadczenia na profesjonalnej scenie. Absolwenci szkół baletowych często przygotowywani pod kątem konkursów perfekcyjnie potrafią 2-3 wariacje prezentowane na konkursach, jednakże nie ma to nic wspólnego z realiami pracy w teatrze. W zawodowej karierze tancerz nieustannie przygotowuje się do nowych ról, musi umieć łatwo odnajdywać się w nowej przestrzeni oraz być przyzwyczajonym do częstych publicznych występów – konkursy raczej mają z tym niewiele wspólnego. Stała kooperacja z Teatrem Wielkim jest dla nas przede wszystkim misją edukowania nowego pokolenia bywalców teatrów, którzy nie pomyślą, że opera to nuda. Cieszę się, że poznańska publiczność pokochała nasze wyprawy do świata baśni (Alicja w Krainie Czarów oraz Królowa Śniegu), co zaowocowało tym, że od pięciu lat gramy przy pełnych salach. Jednakże osiem spektakli w dwóch turach  to wciąż za mało, żeby przygotować młodego profesjonalistę do przyszłej zawodowej kariery, postanowiłam otworzyć własny Teatr Cortiqué. Teraz w naszym repertuarze jest pięć spektakli, co roku powstają nowe i możemy dostosować ilość praktyki scenicznej do naszego programu nauczania. 

Jakie tytuły jeszcze będą mogli zobaczyć widzowie w nadchodzącym sezonie?

Najbliższym jest Cylia w Teatrze Cortiqué, 26 i 27 listopada. Następnie nowa odsłona Impresji Zimowych – tropem białej sowy na początku lutego w naszym teatrze. W marcu ponownie na deskach Teatru Wielkiego w Poznaniu wystąpimy z Królową Śniegu, tu szczególnie polecam pośpiech z zakupem biletu, bo już 80% z 3 tysięcy biletów zostało wyprzedanych, a do spektaklu jeszcze pół roku! To widowisko jest najbardziej monumentalnym z naszych produkcji, zaangażowanych jest ponad 200 wykonawców, w tym kilkunastu solistów, ponad 70 muzyków. A w czerwcu powtórzymy w Teatrze Cortiqué Naturalion ku Słońcu.

A co przyniesie przyszłość Szkole Baletowej Anny Niedźwiedź i Teatrowi Cortiqué?

Planów jest mnóstwo. Boję się jedynie, czy na realizację ich wszystkich starczy czasu. Jednakże wymieniając tylko te najważniejsze, w przyszłym roku szykujemy kolejne dwie premiery na jesień i wiosnę. Wkrótce inaugurujemy Poznańskie Spotkania Baletowe, w których będzie można zapoznać się z wybitnymi osobistościami polskiego baletu, zarówno twórcami, jak i solistami. Trwają rozmowy dotyczące kilku wyjazdów z naszymi spektaklami do innych ośrodków kultury, w tym zagranicznych. Planowanych jest kilka inwestycji w Teatrze Cortiqué, tak żeby jeszcze usprawnić jego funkcjonowanie. Chcielibyśmy również zrealizować własny festiwal, jego tematyki nie będę jeszcze zdradzać, ale z tego co wiem, będzie to jedyne takie wydarzenie w kraju. Wie Pani, to trochę tak u nas jest, że nie potrafimy spocząć na laurach i każde zakończone powodzeniem przedsięwzięcie rodzi w całym moim zespole potrzebę kolejnych wyjątkowych projektów, które przynajmniej ten mały otaczający nas wycinek rzeczywistości zmieniają na lepsze.


Anna Niedźwiedź

Reżyser i choreograf
Dyrektor naczelny i artystyczny Szkoły Baletowej Anny Niedźwiedź
Dyrektor artystyczny Teatru Cortiqué Anny Niedźwiedź

Siedziba: ul. Petera Mansfelda 4, 60-855 Poznań

Telefon kontaktowy: 501065265

Reklama
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel. +48 501 180 575, +48 515 079 888, redakcja@merkuriusz.com.pl 

xnxx