– „To utwór napisany dla wybitnego wirtuoza i bardzo wrażliwego muzyka. Cieszyłbym się, gdyby po ten sięgnęli też inni gitarzyści, ale to dopiero przyszłość pokaże” – powiedział Krzysztof Meyer podkreślając, że choć utwór łatwo się słucha, jest on trudny technicznie i wymaga od wykonawców bardzo dużych umiejętności.
Ten niezapomniany wieczór przyniósł również uważany za wielki przebój baroku Kanon Johanna Pachelbela w wykonaniu Amadeusa, Pieces en concert na wiolonczelę i smyczki François Couperina z solistą Andrzejem Bauerem oraz Koncert podwójny na bandoneon, gitarę i orkiestrę smyczkową z solistami Andrzejem Bauerem i Łukaszem Kuropaczewskim, zarazem dyrektorem artystycznym festiwalu.
Zgodnie z tradycją Polskiej Akademii Gitary na poznańskim Starym Rynku odbył się happening, podczas którego 250 gitarzystów pod wodzą Jarosława Śmietany zagrało wielki polski przebój bluesowy „Kiedy byłem małym chłopcem”. Wieczorem tego samego dnia odbył się koncert „A Tribute To Jimi Hendrix” w wykonaniu Jarek Śmietana Band i niezwykle ekspresyjnej, pochodzącej z Trynidadu gitarzystki i wokalistki Z-Star. Słuchaliśmy takich standardów, jak „Cross Town Traffic” i „Hey Joe” oraz „Fire”. Podczas wykonania tego samego utworu na scenie wzorem Hendrixa jedna z gitar została zniszczona. Niespodzianką tamtego wieczoru było pojawienie się jako supportu młodej poznańskiej metalowej grupy Rust. Przyjechała ona prosto z Iławy, gdzie zdobyła Grand Prix podczas Fama Rock Festiwal.
Otrzymaliśmy też podczas tegorocznego festiwalu sporą dawkę flamenco. Z jednej strony było to flamenco z elementami słowiańskości w wykonaniu mieszkającego w Bostonie Rosjanina Grishy Goryacheva, z drugiej oryginalne hiszpańskie w interpretacji Carlosa Pinany.
Ogromnym powodzeniem cieszyły się jak co roku koncerty dla rodzin z dziećmi, czyli opowieść o gitarze poprzez zabawę. Parę gitarzystów Pawła Sokołowskiego i Karola Mruka wspierał prowadzący zabawę aktor Piotr Witoń. Kto wie, może w tych malcach, którzy przyszli z rodzicami na poznański Stary Rynek, do tutejszej Palmiarni lub do innych miejsc, gdzie odbywały się te spotkania, kryją się talenty na miarę Łukasza Kuropaczewskiego czy Jarosława Śmietany?
– „Festiwal się udał, a potwierdzeniem tego były komplety słuchaczy na prawie 50 imprezach. Na największych gwiazdach były nawet nadkomplety publiczności. Kilkadziesiąt osób nie weszło na przykład na koncert Carlosa Pinany w poznańskim Muzeum Narodowym. Ponad 1200 osób przyszło na koncert Grishy Goriacheva u poznańskich Dominkanów. Ponad 800 osób w Gnieźnie a ponad 1200 w Poznaniu to frekwencja na koncertach, podczas których wykonywane było dzieło Krzysztofa Meyera, to o czymś świadczy, ma swoją wartość i myślę, że to nasz sposób, aby promować muzykę współczesną i to tę najwyższej próby” – mówi dyrektor festiwalu Przemysław Kieliszewski dodając, że aby zachęcić publiczność do uczestniczenia w koncertach, organizatorzy festiwalu ze swą ofertą kulturalną trafiają do małych miasteczek, do pałaców i kościołów oraz na rynki miast. Rezultat jest taki, że ludzie zaczęli jeździć na koncerty z miasta do miasta. –„ Ludzie z Konina byli na koncercie Igora Dedusenko w Folwarku Konnym w Hermanowie. Zwracali nam uwagę na niewłaściwą w tym miejscu akustykę. Takie uwagi sobie bardzo cenimy” – mówi Przemysław Kieliszewski.
W przyszłym roku organizatorzy chcą urządzić koncert w mającym już swoja markę klasztorze w Lądzie, gdzie z Orkiestrą Kameralną Amadeus wystąpią: nagrywająca dla EMI chińska gitarzystka Xuefei Yang, Duo Melis, Łukasz Kuropaczewski i Hiszpanka Susana Pieto.
Po kilku latach znów przyjedzie do Poznania legendarny Los Angeles Guitar Quartet, ale słuchać będziemy także najsłynniejszego aktualnie gitarzysty hiszpańskiego Pepe Romero. Już dziś warto więc sobie rezerwować sierpień na spotkanie z najciekawszymi gitarzystami.
fot. K.K., archiwum PAG
Gitary rządzą
Napisane przez Marek ZaradniakJuż po raz czwarty od 12 do 28 sierpnia w Poznaniu, Jarocinie i kilkudziesięciu innych miastach i miejscowościach Wielkopolski odbyła się czwarta edycja Polskiej Akademii Gitary. Była niezwykle zróżnicowana stylistycznie. Podczas prawie pięćdziesięciu koncertów przez dwa tygodnie można było słuchać muzyki klasycznej i współczesnej, bluesa, rocka i flamenco. Około stu młodych instrumentalistów uczestniczyło w zorganizowanych w Jarocinie warsztatach gitarowych. Gdy ten festiwal cztery lata temu startował, nie wszyscy wierzyli w to, że przetrwa i wpisze się w kulturalny pejzaż Wielkopolski. Ba, nawet stanie się jedną z jej muzycznych specjalności. Dziś to największy taki festiwal w Europie Środkowo-Wschodniej i jeden z najważniejszych w całej Europie. Ale gitara to jeden z najpopularniejszych instrumentów na świecie i zawsze warto doskonalić swe umiejętności razem z najlepszymi.
Oficjalną inauguracją festiwalu były koncerty, podczas których w Katedrze Gnieźnieńskiej i w poznańskim kościele oo. Dominikanów Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus wraz z solistami – perkusistką Marianną Soroką i gitarzystą Łukaszem Kuropczewskim, prawykonała specjalnie napisany na festiwal „Koncert na gitarę, orkiestrę smyczkową i kotły” Krzysztofa Meyera. Dzieło przyjęto entuzjastycznie, o czym świadczyły oklaski po każdej z części utworu.
Zostaw Komentarz
Wypełnij wszystkie pola oznaczone gwiazdką (*).



























