środa, 21 września 2011 15:18

Definiuje nas morze

Wybrana grafika

Z ambasadorem Republiki Chorwacji w Polsce panem Ivanem Del Vechio rozmawia Mariola Zdancewicz

Wybrana grafika Morze definiuje pozycję Chorwacji i – mimo że jest ona małym krajem – ma duże znaczenie geopolityczne...

Jesteśmy w centrum Środkowej Europy, co jest bardzo ważne, bo wszystkie trasy – czy to z północy na południe, czy z zachodu na wschód prowadzą przez Chorwację, to po pierwsze. Po drugie mamy Morze Adriatyckie, które jest morzem europejskim i jednym z najbardziej przejrzystych mórz na świecie, o przejrzystości nawet do 50 metrów, co oczywiście przyciąga gości. Chorwacja jest teoretycznie małym rynkiem, bo liczy tylko 4,5 mln mieszkańców, ale w ciągu roku odwiedza nas 12 do 13 mln turystów. Przyjeżdżając do nas chcą korzystać z życia, bawić się, odpocząć i czuć się bezpiecznie – to gwarantuje Chorwacja.
Dla nas jest to bardzo ważne, aby sezon trwał jak najdłużej. Europa i jej mieszkańcy stali się bogatsi i coraz bardziej dbają o zdrowie. Chorwacja musi przygotować dostosowaną do tego ofertę. Trzeba tworzyć warunki, żeby goście z Madrytu, Rzymu, Berlina, Berna czy Poznania mieli fantastyczną możliwość skorzystania z naszych propozycji. Zdrowotna turystyka jest bardzo ambitnym planem i dobrze rokuje na przyszłość.

 

reklama
Reklama

Wybrana grafika Polska jest na piątym miejscu, jeśli chodzi o ilość turystów odwiedzających Wasz piękny kraj i liczba ta stale rośnie. Proszę powiedzieć, czy Państwo dbacie o nas jakoś szczególnie?

Oczywiście. Polscy turyści są dla nas bardzo ważni. Wydaje mi się, że w ciągu następnych lat liczba odwiedzających nas Polaków sięgnie miliona. Ale to nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, że Polacy czują się u nas jak w domu, zaczynają kupować nieruchomości, a pięć tysięcy należących do nich jachtów kotwiczy u wybrzeży – to jest fantastyczne. To jest też logiczne – język jest bardzo podobny, tradycja czy wartości rodzinne. Polacy to nie są obcokrajowcy! Gdy pytałem moich krajan, jakimi gośćmi jesteście, nie usłyszałem żadnej krytycznej odpowiedzi, podkreślam – żadnej! Jestem z tego bardzo dumny!

Wybrana grafika Może jeszcze nie jesteśmy krajem najbogatszym, ale z tego, co mówią cudzoziemcy, wynika, ze Polacy są ciekawi świata, tylko jeszcze trochę brakuje im pieniędzy...

Myślę, że nie. Polacy dbają o pieniądze i to jest normalne. Bardzo to szanuję i rozumiem. Jednak gdy mają urlop, przez dwa, trzy tygodnie pozwalają sobie na większe wydatki. Nie narzekamy zatem na hojność Polaków.

Wybrana grafika Miło to słyszeć. W tym roku świętujecie Państwo dwudziestą rocznicę niepodległości. Czy dwadzieścia lat to dużo czasu, żeby zapomnieć o wojnie?

Wybrana grafikaNie, to nie jest dużo i nie zapomnimy o tym tak szybko. Musimy jednak patrzeć naprzód i znajdować rzeczy, które nas łączą. To jest dobra filozofia. Chorwacja chce mieć europejskie standardy, a europejskie standardy są takie, że nie może być wrogości i złych stosunków między ludźmi, miastami czy krajami. Zrobimy wszystko, żeby te relacje były dobre i z korzyścią dla całej Unii Europejskiej.

Wybrana grafika Pamiętam, jak my Polacy widzieliśmy wczesną Jugosławię – jako państwo bogate, kontaktujące się dość swobodnie gospodarczo i politycznie z tzw. Zachodem, co było marzeniem dla pozostałych socjalistycznych krajów. Jak to było naprawdę?

Nie byliśmy taką jednością, jak to się Wam wydawało. Było naprawdę dużo problemów, które chcieliśmy rozwiązać w sposób pokojowy. Zaproponowaliśmy nawet utworzenie konfederacji. Jednak przymuszono nas do wojny, która według mnie była niepotrzebna. Zostaliśmy zaatakowani.
Kiedy słucham, jak to było za czasów komunizmu w Polsce, kiedy mówimy o ekonomii, o gospodarce, to dochodzę do wniosku, że w Chorwacji sytuacja była jeszcze trudniejsza. Wy nas trochę nie rozumiecie, bo dla Was Jugosławia to było świetne państwo, w którym wszystko wspaniale funkcjonowało.

Wybrana grafika Czy samodzielność jest łatwa dla społeczeństwa chorwackiego?

Nawet Wy, Polacy nie jesteście zadowoleni z obecnego stanu rzeczy. Według mnie taki postęp, jaki zrobiliście, jest po prostu niewiarygodny. Chorwaci też nie są zadowoleni, ale naprawdę widać zmiany. Tak niedawno jeszcze była u nas wojna. Jedna trzecia naszego kraju była totalnie zniszczona, gospodarka również. Wojna kosztowała, musieliśmy zaciągać pożyczki na zewnątrz. Mieliśmy też prywatyzację podczas wojny i to było bardzo trudne. Mimo wszystko uważam, że możemy być zadowoleni – jesteśmy już członkiem NATO i mam nadzieję, że do końca roku podpiszemy umowę akcesyjną, a za półtora roku będziemy pełnoprawnym członkiem UE.

Wybrana grafika Wspieramy Państwa aspiracje unijne i mamy nadzieję, że uda się zakończyć ten proces do końca polskiej prezydencji w UE. Czy to jest dla Państwa ważne?

Dla nas jest to nadzwyczaj ważny cel! To jedyna opcja, o której marzymy już od dziesięciu lat. Chcemy podpisać wszystkie dokumenty do końca Waszej prezydencji.

Wybrana grafika Jest Pan ambasadorem swego kraju, przygląda się Pan różnym gospodarkom. Proszę powiedzieć, czy nie obawia się Pan tego, co dzieje się w UE i również pewnych kłopotów z euro?

Byłem parę dni temu w Krynicy na Forum Ekonomicznym. Wysłuchałem wielu przemówień, prognoz i analiz. Jestem optymistą. Myślę, że świat zawsze idzie naprzód. Unia ma perspektywy rozwoju. Kryzys tylko pomoże się jej zreformować i wzmocnić reguły, aby gospodarka była lepsza i bardziej konkurencyjna.

Wybrana grafika Byłoby dobrze, gdyby wszyscy myśleli tak jak Pan…

Jestem pewny, że większość Polaków też tak uważa i że tak będzie.

Wybrana grafika Skąd Pana wizyta na Targach?

Wybrana grafikaPrzyjechałem wspierać firmy chorwackie prezentujące się na Targach i chcące tu robić interesy. Jestem w Polsce już dwa i pół roku i cieszę się bardzo z tego pobytu. Dużo udało się zrobić. Mianowaliśmy czterech konsulów honorowych, jeden z nich jest tutaj, w Poznaniu. Poznań od początku był dla mnie bardzo ważnym miastem, jeśli chodzi o współpracę z Chorwacją. Mam świetne stosunki z liderami Targów. Znam parę osób, w tym takich jak pani Danuta Nowacka, które sprawiają, że czuję się tu jak w domu. Organizacja Targów jest przykładem dla Zagrzebia, jak należy organizować takie przedsięwzięcia. Jest to doskonała perspektywa, jeśli chodzi o współpracę naszych gospodarek.

Wybrana grafika W marcu otwarto w Poznaniu konsulat honorowy Chorwacji, którego konsulem został pan Jerzy Jacek Domicz. Wówczas wspominał Pan o zamiarze zorganizowania tutaj forum polsko-chorwackiego, aby pogłębić współpracę gospodarczo-kulturalną. Na jakim etapie jest ów projekt?

Forum byłoby już gotowe, ale zdarzyło się dużo innych rzeczy. Chociażby otwarcie chorwackiego skweru w Warszawie oraz podpisanie umowy o współpracy między Warszawą a Zagrzebiem. Miesiąc temu wszyscy marszałkowie Chorwacji przybyli do Polski na spotkanie z przedstawicielami Związku Województw RP. Podpisaliśmy też trzy porozumienia o współpracy. Tylko te wymienione wydarzenia nie pozwoliły mi zabrać się do tego projektu w sposób konsekwentny i odpowiedzialny. W pierwszym wolnym terminie zrobimy to, zgodnie z interesami obu krajów.

Wybrana grafika Kiedy?

Jeśli chodzi o konkretny termin, nie chcę obiecywać, ale myślę, że nastąpi to na początku przyszłego roku.Narodowe stoisko chorwackie zostało zorganizowane na Międzynarodowych Targach Poznańskich przez firmy Jantar Media i Expo Trade Polska we współpracy z Ambasadą Republiki Chorwacji w Warszawie. Zaprezentowało się sześć chorwackich firm – producenci win: VINARIJA ZDJELAREVIĆ, VINARIJA PODOLSKI, VINARIJA ZELENIKA, SPÓŁDZIELNIA KUNA, VINARIJA FERAVINO oraz ARBACOMMERCE – producent przetworów rybnych z sardeli pospolitej (anchoa).

Więcej z tej kategorii: Bezzałogowe latanie »

Zostaw Komentarz

Wypełnij wszystkie pola oznaczone gwiazdką (*).

  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria

Facebook

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel.+48 61 866 78 58; +48 501 180 575, +48 515 079 888, redakcja@merkuriusz.com.pl