| 2007 |
|

Kiedyś E.P., dobry poeta średniej już raczej generacji, pisarz i kompozytor, jeden ze sławniejszych poznańskich (poznańskich do niedawna) homoseksualistów, zarykując się ze śmiechu, próbował mi objaśnić idiom pt. „pedał mentalny”. E.P. jest buddystą zen, więc jego objaśnienie nie daje się po ludzku wyłożyć. Ma bowiem cechy należącego do tradycji zen tzw. koanu. Czyli logicznie niemożliwej zagadki, której rozwikłanie nie jest racjonalne, lecz intuicyjne i wiąże się z przejściem na inny poziom rozwoju duchowego.... Więcej...

Chodzi o niedawną „bitwę” wyborczą, jeśli to nie sformułowanie na wyrost, bo w zasadzie przez długi czas mało kto orientował się, że w ogóle jakaś kampania się toczy. Jakby główni jej udziałowcy z musu uczestniczyli i, chowając się po kątach, markowali walkę wyborczą, żeby tylko jakoś dotrwać do ciszy wyborczej. Może lepiej, gdyby wyborów nie było, tylko automatycznie przedłużono kadencję o cztery lata. Albo dożywotnio, albo choćby do emerytury? No bo co wybory zmieniły? A jakie... Więcej...

Kiedy Pan Bóg zapytał Johna o życzenie, ten odpowiedział: Mike ma sto krów, a ja pięćdziesiąt, spraw więc Panie, żebym miał ich sto pięćdziesiąt. Helmut poprosił: Panie, Johann ma pięćdziesiąt świń, ja tylko dwadzieścia pięć, a chciałbym mieć sto. Kiedy przyszła kolej Józka, ten wypowiedział się następująco: Boże, ja mam nędzną lepiankę, a Bartłomieje murowaną chałupę, ze stodołą, oborą, stajnią i chlewem. Niechby im piorun spalił.... Ta anegdota o polskiej zawiści wyjaśnia logikę, według której półtorej kadencji... Więcej...
© Merkuriusz Polska | Redakcja: tel.+48 61 866 78 58; +48 501 180 575, +48 515 079 888, redakcja@merkuriusz.com.pl
design: imaginationfield.com