niedziela, 22 listopad 2020 14:08

Trójkąty miłosne u Sienkiewicza

Wystawa „Trójkąty miłosne u Sienkiewicza. Odsłona I – Pan Wołodyjowski” do 19 grudnia w Muzeum Literackim Henryka Sienkiewicza

 „JEŚLI MIŁOWAĆ CIĘŻKO, TO NIE MIŁOWAĆ CIĘŻEJ JESZCZE” – O TRÓJKĄTACH MIŁOSNYCH SIENKIEWICZA I U SIENKIEWICZA

 

 Sienkiewiczowska Trylogia była w XIX wieku jednym z najpoczytniejszych dzieł. Niezwykłą popularność zawdzięczała nie tylko wątkom sensacyjnym, osnutym wokół istotnych momentów w polskiej historii, ale również miłosnym intrygom, które nie pozwalały oderwać się od lektury. Perypetie bohaterów bywały wyjątkowo skomplikowane. Rozczarowania, zranione serca, porwania, rozpacz, ale także radość, spełnienie i błogość wypełniają treść „Pana Wołodyjowskiego”, a wszystko rozgrywa się w atmosferze gwałtownej rywalizacji.

 Na wystawie czasowej „Trójkąty miłosne u Sienkiewicza. Odsłona I – Pan Wołodyjowski”, prezentowanej w Muzeum Literackim Henryka Sienkiewicza, odkryte zostały wszystkie tajemnice trójkątów miłosnych, zaprezentowanych w trzeciej części Trylogii. W tej powieści pisarz zbudował perypetie bohaterów na stale modyfikowanym schemacie trójkąta miłosnego. Inspirację czerpał z życia osobistego, dlatego w jego twórczości świat powieściowy bardzo często spotka się z rzeczywistym.

 Rzeczywistość ciekawsza niż literacka fikcja

Choć sam Sienkiewicz niejednokrotnie się tego wypierał, nie ma wątpliwości, że pisząc swoje dzieła – zarówno powieści historyczne, współczesne, jak i nowele – czerpał inspirację z własnego, bogatego doświadczenia życiowego. Wiele z postaci literackich, występujących w utworach pisarza, ma swoje pierwowzory w osobach z jego otoczenia lub w postaciach historycznych, których sylwetki poznał dzięki zgłębianiu źródeł i rozpraw historycznych.

 Już pierwsze poważne niepowodzenie na gruncie uczuciowym zostało przez Sienkiewicza spożytkowane literacko. Śledząc fabułę noweli „Ta trzecia” trudno pozbyć się wrażenia, że historia głównego bohatera – malarza Władysława Magórskiego, jest niezwykle podobna do tej, która przytrafiła się pisarzowi. Mowa o nieudanym narzeczeństwie z Marią Kellerówną, które zostało zerwane przez rodziców dziewczyny. Dlaczego? Być może na decyzję wpłynęło to, że Sienkiewicz zgubił pierścionek zaręczynowy, a może krążące po warszawskich salonach plotki na temat romansu pisarza i znanej aktorki – Heleny Modrzejewskiej? Najbardziej prawdopodobnym jest to, że decyzję o zerwaniu zaręczyn podjęto mając na uwadze niepewną sytuację majątkową Sienkiewicza – początkującego literata.

 Zdaje się, że kolejny zawód miłosny opisał Sienkiewicz w „Rodzinie Połanieckich”. W czasie tworzenia powieści pisarz poznał państwa Wołodkowiczów, kresowych magnatów oraz ich piękną, 18-letnią córkę – Marię. Związek 46-letniego Sienkiewicza z nastoletnią Wołodkowiczówną układał się wyjątkowo burzliwie. Ich zaręczyny były wielokrotnie zrywane. W powieści teściową Sienkiewicza łudząco przypomina pani Broniczowa – ciotka Linetty, która całkowicie poddawała się jej perswazjom w swoim życiu uczuciowym, podobnie jak Maria ulegała Helenie Wołodkowiczowej.

 Ślady zdarzeń z życia pisarza odnajdujemy również w powieściach historycznych. Główny bohater ostatniej części Trylogii – Michał Wołodyjowski był ponoć jego ulubioną postacią literacką, której „podarował” wiele ze swoich doświadczeń życiowych, przede wszystkim miłosnych. Do tej pory wiele osób pamięta jedną z najpiękniejszych scen „Pana Wołodyjowskiego” – tę, w której Baśka wyznaje miłość małemu rycerzowi. A co, jeśli Sienkiewicz wcale jej nie wymyślił, a jedynie literacko opisał to, co rzeczywiście go spotkało? Kolejna w życiu Sienkiewicza kobieta – młodziutka Maria Babska, nie mogąc doczekać się deklaracji ze strony pisarza najprawdopodobniej zdecydowała się na wyjątkowo odważny krok i postanowiła się mu oświadczyć! Choć Sienkiewicz początkowo przyjął tę osobliwą deklarację, to najwidoczniej wydarzenie tak go przytłoczyło, że wymawiając się chorobą, zerwał zaręczyny. Dopiero wiele lat później, po wielkim rozczarowaniu, jakim było małżeństwo z Wołodkowiczówną, postanowił związać swoje życie z Babską.

Uczuciowe zawiłości w „Panu Wołodyjowskim”

Dlaczego do dziś możemy czytać trzecią część Trylogii z wypiekami na twarzy? Dzięki mnożącym się i bardzo skomplikowanym wątkom miłosnym! Już na pierwszych kartach powieści pojawia się wspomnienie Anusi Borzobohatej-Krasieńskiej, w której zakochał się Michał Wołodyjowski. Niestety – dziewczyna umiera w drodze na ślub, a główny bohater musi poradzić sobie z żałobą po stracie ukochanej. Zostaje mnichem, ale już niedługo później na jego drodze pojawiają się dwie piękne panny. I choć długo dręczy go wspomnienie zmarłej narzeczonej, postanawia związać się z Krystyną Drohojowską.

Na scenę wkracza jednak przystojny Szkot, przyjaciel Wołodyjowskiego – Ketling. Zakochuje się w Krzysi od pierwszego wejrzenia, zupełnie nie spodziewając się, że coś wiąże ją z małym rycerzem. Dziewczyna, wbrew sobie, musi odrzucić oświadczyny mężczyzny, a on postanawia wyjechać. Nic dziwnego, że takim obrotem spraw zaskoczony jest Wołodyjowski, który najpierw zapragnie zemścić się na swoim dawnym towarzyszu broni, ale ostatecznie miłość tych dwojga tak go wzrusza, że postanawia pobłogosławić ich związek. 

Wolne, ale jednocześnie wciąż znękane, serce głównego bohatera powieści postanawia podbić Baśka Jeziorkowska, która długo skrywała swoje uczucia do Wołodyjowskiego. Nie chciała odbierać szczęścia swojej przyjaciółce. Kiedy jednak okazało się, że Krzysia kocha kogoś innego, Basia wybucha płaczem. Przytulona przez tego, którego tak mocno pokochała, postanawia wyznać mu miłość. Mały rycerz, choć zaskoczony takim obrotem spraw, również oświadcza się dziewczynie 

„Żyli długo i szczęśliwie” – tak mogłaby zakończyć się historia Basi i Michała Wołodyjowskich. Wcześniej jednak pojawia się groźny, tajemniczy Tatar – Azja Tuhaj-bejowicz, który bez pamięci zakochał się w pięknym, ale zamężnym, hajduczku. Tymczasem o nim samym marzy zupełnie inna kobieta – Ewka Nowowiejska. W skomplikowanym splocie tych dwóch trójkątów miłosnych syn Tuhaj-beja zdoła uknuć plan porwania Baśki, która cudem uchodzi z życiem i wraca do męża. Azja – rozszalały z rozpaczy po odrzuceniu – morduje i dotkliwie krzywdzi rodzinę Nowowiejskich oraz mieszkańców Raszkowa.

Czy opisane historie nie przypominają doskonałego scenariusza filmu albo nawet serialu? To prawdopodobnie w tym tkwi tajemnica sukcesu „Pana Wołodyjowskiego”, którego odcinki Sienkiewicz publikował w prasie. Niepewność, obawa o ulubionych bohaterów literackich, ciekawość i dreszczyk emocji – to wszystko sprawia, że lektura utworów Sienkiewicza może być wciąż tak wciągająca.

 

Eliza Hamrol-Grobelna

Mirella Kryś

Monika Słomińska

Muzeum Literackie Henryka Sienkiewicza, oddział Biblioteki Raczyńskich

Wyświetlony 40 razy Ostatnio zmieniany niedziela, 22 listopad 2020 14:20

Warte uwagi

Organizujemy eventy firmowe

event1

Dom Wydawniczy Netter – wydawca magazynu Merkuriusz Polska prowadzi również działalność w obszarze organizowania konferencji, zjazdów, jubileuszy oraz „lecia” firm. Możemy pochwalić się ciekawymi rozwiązaniami, pełnym oddaniem w realizację danego projektu i fantazją. Najważniejszy dla nas jest zleceniodawca i to jemu służymy całą naszą wiedzą, dlatego uważamy, że warto być właśnie z nami.

Więcej…

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel. +48 501 180 575, +48 515 079 888, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.